Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty

4 marca 2018

Chleb z samych ziaren, bez mąki

Najsmaczniejszy chleb bez mąki, z samych ziaren. Jest dla mnie idealny. Bez mąki, z samych ziaren z dodatkiem jajka. Nic więcej. Zróbcie koniecznie.

Składniki (na foremkę o wymiarach 24cm x 11 cm):
- 120g pestek słonecznika
- 120g pestek dyni
- 120g siemienia lnianego
- 120g sezamu
- 2 duże jajka

Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj i przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180C (termoobieg).
Wystudzić na kratce. Przechowywać w szczelnym pojemniku.

Smacznego!

Chleb z samych ziaren, bez mąki

Najsmaczniejszy chleb bez mąki, z samych ziaren. Jest dla mnie idealny. Bez mąki, z samych ziaren z dodatkiem jajka. Nic więcej. Zróbcie koniecznie.

17 lutego 2018

Najprostszy chleb pszenny z chrupiącą skórką

Pyszny chleb z chrupiącą skórką i dziurami. Jest prosty w wykonaniu i zawiera niewiele składników. Idealny na poranne śniadanie. Chleb wychodzi miękki i nie kruszy się podczas krojenia, nawet drugiego dnia. Poniżej przedstawiam dwa warianty przygotowania. Tradycyjny i dla posiadaczy Tefala Companion.

Składniki (na 1 bochenek):
- 750 g mąki pszennej (użyłam typ 450)
- 500 ml ciepłej wody
- 1 opakowanie suchych drożdży (7g)
- 2 płaskie łyżeczki soli (10g)
- 1 łyżka oleju (dowolnego)

Sposób przygotowania w Tefal Companion:
Drożdże wymieszaj w ciepłej wodzie. Odstawić na chwilę.
W misie miksera załóż nóż do wyrabiania. 
Wsyp mąkę, sól, dodaj olej i rozpuszczone drożdże.
Ustaw program Pastry P1.
Po wyrobieniu ciasta ustaw: temperatura 30C czas 120 minut.
Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Przygotowanie tradycyjne:
Drożdże wymieszaj w ciepłej wodzie. Odstawić na chwilę.
Do misy miksera zamontować hak do wyrabiania ciasta.
Wsyp mąkę, sól, dodaj olej i rozpuszczone drożdże.
Wyrób gładkie ciasto. Odstaw w ciepłe miejsce na ok 1h. Ciasto powinno powiększyć swoją objętość. Gotowe ciasto przełóż do naoliwionej miski. Zakryj szczelnie folią spożywczą i wstaw do lodówki na min 12h.

Piekarnik nagrzej do 220C (bez termoobiegu, grzanie góra i dół). Gotowe ciasto wyłóż na blat oprószony mąką. Uformuj bochenek. Gotowy chleb przełóż na oprószoną mąką (i gorącą) blachę. Piecz 45 minut aż chleb nabierze rumianej skórki, a stukany od spodu wyda głuchy odgłos.

Ostaw do wystudzenia na kratce.

Smacznego!

*przepis pochodzi z bloga Odjechani.com

    Najprostszy chleb pszenny z chrupiącą skórką

    Pyszny chleb z chrupiącą skórką i dziurami. Jest prosty w wykonaniu i zawiera niewiele składników. Idealny na poranne śniadanie. Chleb wychodzi miękki i nie kruszy się podczas krojenia, nawet drugiego dnia. Poniżej przedstawiam dwa warianty przygotowania. Tradycyjny i dla posiadaczy Tefala Companion.

    26 stycznia 2018

    Chleb żytni razowy na drożdżach ze słonecznikiem i pestkami dyni

    Najlepszy razowy chleb na drożdżach, jaki wyszedł z mojego piekarnika. Delikatny w smaku z pysznymi pestkami dyni na górze. Długo utrzymuje świeżość i nie kruszy się podczas krojenia.
    Polecam zrobić swój własny, razowy (i nie tylko) chleb - a nie kupicie już tego ze sklepu. Kto już piekł w domu i trafił na swój przepis - wie o czym mówię ;)

    Składniki (na keksówkę o wymiarach 24cm x 11 cm):
    - 300g mąki pszennej pełnoziarnistej
    - 200g mąki żytniej razowej 2000
    - 2 op drożdży instant (14g)
    - 1,5-2 łyżeczki soli
    - 70g pestek dyni
    - 80g nasion słonecznika
    - 350 ml ciepłej, przegotowanej wody
    - 1 łyżka oliwy z oliwek

    Mąki wymieszać z solą i drożdżami. Umieścić w misce miksera. Stopniowo dodawać przegotowaną wodę i oliwę. Wyrabiać przez 20 minut. Pod koniec dodać nasiona słonecznika i pestki dyni (zostawić trochę (10g) pestek na wierzch chleba).
    Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok 40 minut (do podwojenia objętości).
    Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch przetrzeć wilgotną dłonią, posypać pestkami dyni lekko przyciskając.

    Odstawić ponownie do wyrośnięcia na 30 minut (do podwojenia objętości).
    Piekarnik nagrzać do 200C (bez termoobiegu, tylko góra i dół). Wsadzić wyrośnięty chleb i na dół piekarnika wyłożyć kilka kostek lodu.
    Piec 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 180C i piec kolejne 40 minut, do tzw "suchego patyczka".
    Po upieczeniu wyjąć z formy i studzić na kratce.

    Smacznego!

    Chleb żytni razowy na drożdżach ze słonecznikiem i pestkami dyni

    Najlepszy razowy chleb na drożdżach, jaki wyszedł z mojego piekarnika. Delikatny w smaku z pysznymi pestkami dyni na górze. Długo utrzymuje świeżość i nie kruszy się podczas krojenia.
    Polecam zrobić swój własny, razowy (i nie tylko) chleb - a nie kupicie już tego ze sklepu. Kto już piekł w domu i trafił na swój przepis - wie o czym mówię ;)

    4 września 2017

    Chleb pełen ziaren, bezglutenowy

    Najzdrowszy, bezglutenowy i z samych ziaren. Przepis na niego dostałam od swojej trenerki i piekę go dla siebie prawie co weekend. Jest pyszny i mega sycący. Do tego wiadomo co jem. Chleb się nie kruszy. Zróbcie koniecznie.

    Składniki (na małą keksówkę o wymiarach: 26x12x7cm):
    - 180 g ziaren słonecznika
    - 180g sezamu
    - 180g pestek dyni
    - 180g siemienia lnianego
    - 2 jajka
    - szczypta soli


    Wszystkie składniki wymieszać w misce do połączenia się ziaren z jajkiem. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180C przez 45-50 minut. Zostawić do wystudzenia.
    Chleb przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce.

    Smacznego!

    Chleb pełen ziaren, bezglutenowy

    Najzdrowszy, bezglutenowy i z samych ziaren. Przepis na niego dostałam od swojej trenerki i piekę go dla siebie prawie co weekend. Jest pyszny i mega sycący. Do tego wiadomo co jem. Chleb się nie kruszy. Zróbcie koniecznie.

    18 grudnia 2014

    Chleb drożdżowy, bez zagniatania z chrupiącą skórką

    Nigdy nie przypuszczałam, że chleb na samych drożdżach będzie tak smaczny. Oj chyba pozostanie z nami na dłużej. Ma podstawowe dwa plusy - pierwszy - nie potrzebujemy do jego wypieku zaczynu ;), drugi - robi się praktycznie sam. Nie wymaga ponownego wyrastania, więc czego chcieć więcej? Spróbujcie. Jestem pewna, że Wam zasmakuje, tak samo jak nam. Na blogu znajduje się już jeden przepis na chleb na drożdżach (z maślanką) - przepis tutaj, ale ten zdobył bardziej nasze serca :) 


    Składniki (na jeden bochenek):

    - 400g mąki pszennej
    - 1 łyżeczka drożdży instant
    - 3/4 łyżeczki soli
    - 1 szklanka wody (tutaj moje miarki)
    - 50ml mleka
    - 1 łyżka miodu płynnego


    W garnku podgrzać mleko, wodę i miód. Do dużej miski przesiać mąkę, dodać drożdże i sól. Dodać ciepłe mleko i dokładnie wymieszać łyżką (do powstania jednolitego ciasta). Masę z wierzchu oprószyć delikatnie mąką. Miskę przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na ok 1,5h, do wyrośnięcia.

    Piekarnik rozgrzać do 220C (z termoobiegiem). Ciasto lekko odgazować i uformować bochenek (na omączonej stolnicy), szwem do dołu. Chleb wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lub na rozgrzany kamień). Na wierzchu zrobić kilka nacięć ostrym nożem. Piec przez ok 30 minut, do zbrązowienia skórki.

    Studzić na kratce. Najlepszy w dniu wypieku

    Smacznego!

    * przepis pochodzi z bloga 'Skoraq Cooks'

    Chleb drożdżowy, bez zagniatania z chrupiącą skórką

    Nigdy nie przypuszczałam, że chleb na samych drożdżach będzie tak smaczny. Oj chyba pozostanie z nami na dłużej. Ma podstawowe dwa plusy - pierwszy - nie potrzebujemy do jego wypieku zaczynu ;), drugi - robi się praktycznie sam. Nie wymaga ponownego wyrastania, więc czego chcieć więcej? Spróbujcie. Jestem pewna, że Wam zasmakuje, tak samo jak nam. Na blogu znajduje się już jeden przepis na chleb na drożdżach (z maślanką) - przepis tutaj, ale ten zdobył bardziej nasze serca :) 

    2 stycznia 2014

    Odrywany chlebek ziołowo-serowy

    Ojj! czemu ja na ten przepis trafiłam dopiero teraz? Chlebek ten jest przepyszny! Ciasto jest idealne do wyrabiania. Nie klei się do rąk i pięknie się wałkuje. Podczas pieczenia pięknie pachnie czosnkiem i ziołami :) U nas, sprawdził się idealnie, jako przystawka na sylwestrową imprezę. Jeśli próbowaliście ten chlebek (przepis klik) to ten również Wam zasmakuje.

    Składniki:
    * ciasto:
    - 3 szklanki mąki
    - 15g świeżych drożdży (lub 1 op-7g suchych)
    - 100g masła
    - 250ml mleka
    - 2 jajka
    - 1 łyżka cukru
    - 1 łyżeczka (płaska) soli
    * dodatkowo:
    - 100g roztopionego masła
    - czosnek granulowany
    - suszone oregano i suszona bazylia
    - ser żółty, mozzarella - wg uznania



    Mleko podgrzać. Drożdże rozpuścić w 100ml ciepłego mleka, dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru. Odstawić, żeby ruszyły.
    Mąkę przesiać do miski, dodać sól, rozpuszczone masło, mleko, jajka i zaczyn drożdżowy.
    Wyrabiać hakiem  przez 10 minut. 
    Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 45 minut, do podwojenia wielkości.
    Ciasto rozwałkować na prostokąt. Posmarować rozpuszczonym masłem. Obsypać czosnkiem, oregano i bazylią. Posypać startym serem. 
    Ciasto pokroić i na pasy, szerokości keksówki, w której będziemy piec chlebek. Następnie, każdy pas pokroić na kawałki i ułożyć pionowo w keksówce. Odstawić na 20 minut.
    Piec w piekarniku nagrzanym do 180C przez 30-35 minut.
    Podawać na ciepło.

    Smacznego!





    Odrywany chlebek ziołowo-serowy

    Ojj! czemu ja na ten przepis trafiłam dopiero teraz? Chlebek ten jest przepyszny! Ciasto jest idealne do wyrabiania. Nie klei się do rąk i pięknie się wałkuje. Podczas pieczenia pięknie pachnie czosnkiem i ziołami :) U nas, sprawdził się idealnie, jako przystawka na sylwestrową imprezę. Jeśli próbowaliście ten chlebek (przepis klik) to ten również Wam zasmakuje.

    1 maja 2013

    Chleb na maślance i drożdżach, z pestkami dyni i ziarnami słonecznika

    Chleb na maślance to jeden z najsmaczniejszych chlebów na drożdżach, jakie jadłam. Lekko zbity, nie kruszy się i długo zachowuje świeżość. Prosty w wykonaniu i ze składników ogólnodostępnych. Polecam z czystym sumieniem. Jako potwierdzenie jego pysznego smaku, powiem Wam, że od tygodnia, tylko taki chlebek w domu piekę. Ahhh ta chrupiąca skórka! 


    Składniki:
    - 500g pełnoziarnistej mąki pszennej
    - 0,5 l maślanki w temperaturze pokojowej
    - 30g świeżych drożdży lub 2 op drożdży instant
    - 2 łyżeczki cukru
    - 1,5-2 łyżeczek soli
    - 100g pestek dyni
    - 100g ziaren słonecznika


    Do miski wsypać mąkę, wlać maślankę, dodać drożdże (bez wcześniejszego zaczynu), sól i cukier. Całość zagnieść. Pod koniec dodać pestki dyni i ziarna słonecznika. Dokładnie wgnieść ziarna.
    Ciasto odstawić w ciepłe na 1,5h pod przykryciem (do podwojenia ilości).
    Formę (keksówkę) wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć ciasto i je dokładnie rozprowadzić.
    Piekarnik nagrzać do 180C (z termoobiegiem).
    Chleb piec ok.50 minut (do tzw. suchego patyczka).
    Po upieczeni wyjąć z formy i przełożyć na kratkę do wystudzenia.

    Smacznego!





    * przepis pochodzi z bloga 'Pieczenie chleba i inne przepis: Chleby na każdy dzień. Przepisy na domowy wypiek chleba. Chleb z automatu i nie tylko.'

    Chleb na maślance i drożdżach, z pestkami dyni i ziarnami słonecznika

    Chleb na maślance to jeden z najsmaczniejszych chlebów na drożdżach, jakie jadłam. Lekko zbity, nie kruszy się i długo zachowuje świeżość. Prosty w wykonaniu i ze składników ogólnodostępnych. Polecam z czystym sumieniem. Jako potwierdzenie jego pysznego smaku, powiem Wam, że od tygodnia, tylko taki chlebek w domu piekę. Ahhh ta chrupiąca skórka! 


    20 lutego 2013

    Chleb watykański, ciasto Harmana, chleb przyjaźni Amiszów

    O tym chlebie powiedział mi mój Tata. Wcześniej o nim nie słyszałam, a szkoda. Chlebek, podobno, po upieczeniu, ma przynieść nam szczęście i powinno upiec się go raz w życiu. Zaczyn tego chlebka, razem z przepisem, wędruje z rąk do rąk. Taktowany jest jako łańcuszek szczęścia, który nie jest mile widziany przez wiele osób, chociaż ja takiemu łańcuszkowi mówię stanowcze "TAK!" :) Chlebek jest przepyszny, ni to drożdżowy, ni to ucierany. Jest po prostu bardzo smaczny. Długo utrzymuje świeżość. Jak widzicie po tytule, ma kilka nazw, w zależności od miejsca w którym mieszkamy. Nie zmienia to faktu, że jest przepyszny! Spróbujcie :) Ja swój zaczyn dałam Rodzicom i Przyjaciółce - niech im szczęście przyniesie, a co ;) Pamiętajcie, aby ciasta nie mieszać metalowymi rzeczami! Ciasto, a dokładnie zakwas, hodujemy przez 10 dni na blacie kuchennym (jeśli hodujemy go samemu, proces ten wydłuża się o 5 dni). Przez ten czas dokarmiany jest mąką, cukrem i mlekiem, w jednakowych proporcjach. Takiego zaczynu nigdzie nie kupimy. Albo go dostajemy, albo produkujemy swój własny i później rozdajemy :)



    Składniki:

    * zaczyn podstawowy, tzw. starter: (ominąć jeśli zaczyn został nam dany :))
    - 1 szklanka mleka
    - 1 szklanka mąki 
    - 1 szklanka cukru
    - 1/3 łyżeczki świeżych drożdży

    * dodatkowo:
    - 200 ml zaczynu podstawowego (gotowego)
    - 3 jajka
    - 1 szklanka mleka (+ 1 szklanka jeśli robicie samemu starter)
    - 2/3 szklanki oleju
    - 4 szklanki mąki pszennej (+ 1 szklanka jeśli robicie samemu starter)
    - 2,5 - 3 szklanki cukru (+ 1 szklanka jeśli robicie samemu starter)
    - 2 łyżeczki proszku do pieczenia (15g) (nie dodałam)
    - 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
    - 1/2 łyżeczki soli
    - 1/2 łyżeczki cynamonu
    - dodatki, dowolne: orzechy laskowe/włoskie (posiekane), migdały (posiekane), wiórki kokosowe, 2 jabłka pokrojone w kostkę lub starte na grubych oczkach, kandyzowane owoce, rodzynki/żurawina, posiekana czekolada itp
    - masło i brązowy cukier do posypania przed pieczeniem

     

    Wersja dla osób, które same robią starter.

    * dzień 1: 
    Wymieszać dokładnie składniki z lekko ciepłym mlekiem. Przelać do szklanej lub plastikowej miski. Przykryć bawełnianą lub lnianą ściereczką i odstawić na noc w ciepłe miejsce. Proces fermentacji będzie trwał kilka dni.

    * dzień 2-4:
    Starter wymieszać (należy pamiętać, aby nie mieszać go metalową łyżką). Ponownie ostawić w ciepłe miejsce.

    * dzień 5:
    Starter dokarmić 1 szklanką mąki, 1 szklanką cukru i 1 szklanką mleka. Wymieszać.

    Zasada jest prosta. Starter należy dokarmiać do 5 dni i pieczeniu chlebka raz na 10 dni.

    Dalej postępować, z przepisem tak jakby starter na chlebek watykański został nam sprezentowany :)

    Wersja dla osób, które zostały obdarowane starterem: ( w nawiasie numer dnia dla osób, które robiły same starter) Zaczynamy pieczenie.

    * dzień 1 (dzień 6.):
    Przelać otrzymany starter do dużej miski i przykryć ściereczką.

    * dzień 2-3 (dzień 7-8.):
    Wymieszać dokładnie.

    * dzień 4 (dzień 9):
    Starter dokarmić 1 szklanką mąki, 1 szklanką cukru i 1 szklanką mleka. Wymieszać.

    * dzień 5-8 (dzień 10-13):
    Wymieszać dokładnie.

    * dzień 9 (dzień 14):
     Starter dokarmić 1 szklanką mąki, 1 szklanką cukru i 1 szklanką mleka. Wymieszać.

    * dzień 10 (dzień 15):
    Wymieszać dokładnie. Odlej 200ml zaczynu - resztę zachowaj dla siebie lub sprezentuj bliskiej osobie. Dodaj 0,5 szklanki cukru (wg smaku), 2 szklanki mąki, 3 jajka, 2/3 szklanki oleju, ekstrakt waniliowy, sól, cynamon i dokładnie zmiksować. Dodać ulubione składniki. Przelać do formy (min. 21 cm średnicy) wyłożonej papierem do pieczenia. Można posmarować roztopionym masłem i obsypać brązowym cukrem.

    Piec w temperaturze 180ºC przez 45 - 55 minut lub nawet dłużej (sprawdzając po 35 minutach), do tzw. suchego patyczka. Po wystudzeniu pokroić na kawałki. Ciasto dobrze się mrozi.
    Moje ciasto wyszło płaskie, ponieważ wzięłam za dużą formę :( ale i tak było bardzo smaczne :)

    Smacznego!





    Chleb watykański, ciasto Harmana, chleb przyjaźni Amiszów

    O tym chlebie powiedział mi mój Tata. Wcześniej o nim nie słyszałam, a szkoda. Chlebek, podobno, po upieczeniu, ma przynieść nam szczęście i powinno upiec się go raz w życiu. Zaczyn tego chlebka, razem z przepisem, wędruje z rąk do rąk. Taktowany jest jako łańcuszek szczęścia, który nie jest mile widziany przez wiele osób, chociaż ja takiemu łańcuszkowi mówię stanowcze "TAK!" :) Chlebek jest przepyszny, ni to drożdżowy, ni to ucierany. Jest po prostu bardzo smaczny. Długo utrzymuje świeżość. Jak widzicie po tytule, ma kilka nazw, w zależności od miejsca w którym mieszkamy. Nie zmienia to faktu, że jest przepyszny! Spróbujcie :) Ja swój zaczyn dałam Rodzicom i Przyjaciółce - niech im szczęście przyniesie, a co ;) Pamiętajcie, aby ciasta nie mieszać metalowymi rzeczami! Ciasto, a dokładnie zakwas, hodujemy przez 10 dni na blacie kuchennym (jeśli hodujemy go samemu, proces ten wydłuża się o 5 dni). Przez ten czas dokarmiany jest mąką, cukrem i mlekiem, w jednakowych proporcjach. Takiego zaczynu nigdzie nie kupimy. Albo go dostajemy, albo produkujemy swój własny i później rozdajemy :)



    13 lutego 2013

    Chlebek naan

    Od jakiegoś czasu na kulinarnych blogach pojawia się przepis na indyjski chlebek naan. Wszędzie na zdjęciach wygląda obłędnie, więc i ja postanowiłam dowiedzieć się, czy smakuje tak jak wygląda. Przekonałam się i....jestem zachwycona. Uwielbiam tego rodzaju pieczywo. W swoim smaku przypomina trochę ciabatę, dodawaną w restauracjach serwujących shoarmę. Pycha! Wypróbowałam kilka wariantów: z sezamem, ziołami, czosnkiem i naturalne. Wszystkie są przepyszne, chociaż te z czosnkiem i oregano przypadły nam najbardziej do gustu ;)

    Składniki:
    - 2 szklanki mąki
    - 125 ml ciepłego mleka
    - 4 płaskie łyżki jogurtu naturalnego
    - 1 łyżka oliwy
    - 1 op. drożdży instant (7g) lub 15g świeżych
    - 1 łyżeczka soli
    - 1 łyżeczka cukru
    dodatkowo:
    - 2 łyżki roztopionego masła
    - świeży lub granulowany czosnek
    - oregano

    Drożdże rozpuścić z cukrem, w ciepłym mleku. Odstawić, żeby "ruszyły".
    Pozostałe składniki umieścić w misce, dodać drożdże i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (ok 6-7 minut).
    Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 2 godziny.
    Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
    Piekarnik nagrzać do 190C (z blachą w środku).
    Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 kulek. Spłaszczyć je ręką i formować placki (uwaga! stolnica musi być grubo podsypana mąką).
    Wierzch chlebków posmarować rozpuszczonym masłem i posypać czosnkiem i oregano.
    Chlebki wsadzić na nagrzaną blachę, zachowując odstęp między chlebkami.
    Piec do lekkiego zarumienienia (ok 10-15 minut).
    Podawać z ulubioną sałatką, dipami.

    Smacznego!


     * przepis pochodzi z bloga 'Gotuję, bo lubię'

    Chlebek naan

    Od jakiegoś czasu na kulinarnych blogach pojawia się przepis na indyjski chlebek naan. Wszędzie na zdjęciach wygląda obłędnie, więc i ja postanowiłam dowiedzieć się, czy smakuje tak jak wygląda. Przekonałam się i....jestem zachwycona. Uwielbiam tego rodzaju pieczywo. W swoim smaku przypomina trochę ciabatę, dodawaną w restauracjach serwujących shoarmę. Pycha! Wypróbowałam kilka wariantów: z sezamem, ziołami, czosnkiem i naturalne. Wszystkie są przepyszne, chociaż te z czosnkiem i oregano przypadły nam najbardziej do gustu ;)

    4 grudnia 2012

    Chlebki z cebulowo-serowym nadzieniem | mata-stolnica z podziałką hiszpańskiej marki Lekule

    Kiedy zobaczyłam ten przepis pierwszy raz, o mały włos nie zaśliniłam klawiatury. W brzuchu, jak na zawołanie, zaczęło mi burczeć i kiszki marsza mi grały. Wiedziałam, że jak tylko będę miała chwilę, to chlebek ten pojawi się na naszym stole. Po chlebku czosnkowo-serowym (klik) nie myślałam, że coś może być lepszego, bądź, równie dobrego - myliłam się. Chlebki te smakują nieziemsko! 
    Jedynym minusem tych chlebków, jest to, że nie nadają się na kanapki. No może po zredukowaniu ilości nadzienia, będą bardziej zwarte, ale kto by rezygnował z cebulowo-serowego nadzienia?? ;) Dlatego ja zrobiłam je w postaci mini chlebków.
     


    Składniki (na 4 mini chlebki):
    - 4,5 szklanki mąki pszennej
    - 1 op. drożdży instant (7g / 3 łyżeczki)
    - 2 łyżeczki soli
    - 2 łyżeczki cukru
    - 0,5 szklanki mleka
    - 1 szklanka ciepłej wody
    - 1,5 szklanki startego sera (cheddara)
    - 2 duże cebule
    - olej do podsmażenia cebuli
    - sól, pieprz


    Z drożdży, mleka i cukru zrobić zaczyn i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok.10 minut).
    Do miski wsypać 3 szklanki mąki, dodać sól, wodę i zaczyn. Wyrobić ciasto, w międzyczasie, stopniowo dodawać pozostałą mąkę. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne i odchodzić od brzegów miski. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 1,5h do podwojenia wielkości.
    W międzyczasie obrać cebulę i posiekać (ja posiekałam w średniej wielkości kosteczkę :)). Podsmażyć na oleju i przyprawić do smaku. Delikatnie, ponieważ, (jeśli użyjecie cheddara), ser należy do tych ostrzejszych. Odstawić do wystudzenia.
    Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części i każdą z nich rozwałkować na prostokąt* (10x15).
    Wierzch ciasta posypać serem i rozkładamy równomiernie podsmażoną cebulę (zostawiając min 1cm wolnego ciasta od brzegu).
    Ciasto zawinąć w roladę (zdjęcie poniżej).


    Każdą roladę dzielimy na pół. Następnie ustawiamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, połówki chlebków w pionie, przekrojoną częścią ku górze. Przykryć ściereczką i odstawić na 45 minut w ciepłe miejsce.
    Piec w 220C przez ok. 35-40 minut, uważać, żeby nie spalić cebuli.

    Smacznego!

    ___________________________
    /*wpis zawiera lokowanie produktu/


    Chlebki z cebulowo-serowym nadzieniem, postanowiłam upiec przy pomocy maty-stolnicy z podziałką, hiszpańskiej marki Lekule.


    Pierwszy to taki, że mata ta służyła mi jako stolnica podczas wyrabiania ciasta na chlebki. Po drugie - pomogła mi, dzięki umieszczonej na macie podziałce, w rozwałkowaniu ciasta na żądany prostokąt. Zawsze robiłam to na oko i niestety często zdarzały się przypadki, że jedna rolada piekła się szybciej a w drugiej pojawiał się zakalec.
    Uważam, że mata ta jest fantastyczna! Nie tylko służy nam jako stolnica, ale również można stosować ją podczas pieczenia. Czego chcieć więcej?

    Stolnica zawsze kojarzyła mi się z drewnianym blatem, stojącym u babci za szafkami w kuchni ;) A tu proszę. Matę wystarczy po użyciu zwinąć w rulon i wsadzić do szuflady - jaka to oszczędność miejsca!



    Mata, dzięki właściwościom materiału z jakiego została wykonana, może służyć również jako stolnica. Ponieważ silikon można bezpiecznie stosować w temperaturach z przedziału -60 do +260 stopni Celsjusza, odznacza się on elastyczną strukturą, a dodatkowo tworzy nieprzywieralną powłokę, doskonale nadaje się do wszystkich czynności przygotowywania wypieków. Można wygodnie i szybko wyrobić i rozwałkować na nim ciasto, w razie potrzeby schłodzenia wstawić do lodówki, a później bezpośrednio do piecyka- bez potrzeby stosowania dodatkowo jakiejkolwiek folii. Zaletą maty jest również fakt, że łatwo poddaje się czyszczeniu.

    Niestety, żeby nie było za słodko - mata ta posiada jeden maleńki minus. Podczas cienkiego rozwałkowywania ciasta, może odcisnąć się na cieście podziałka. Ale można sobie z tym poradzić - odwracając matę na drugą stronę :)



    Z czystym sumieniem polecam, tym bardziej, że Święta tuż tuż i zaraz zacznie się sezon na lepienie pierogów.
    Razem z tym wałkiem, stanowią idealne uzupełnienie każdej kuchni!


    * przepis pochodzi z bloga Moje Ekspresje Kulinarne

    Chlebki z cebulowo-serowym nadzieniem | mata-stolnica z podziałką hiszpańskiej marki Lekule

    Kiedy zobaczyłam ten przepis pierwszy raz, o mały włos nie zaśliniłam klawiatury. W brzuchu, jak na zawołanie, zaczęło mi burczeć i kiszki marsza mi grały. Wiedziałam, że jak tylko będę miała chwilę, to chlebek ten pojawi się na naszym stole. Po chlebku czosnkowo-serowym (klik) nie myślałam, że coś może być lepszego, bądź, równie dobrego - myliłam się. Chlebki te smakują nieziemsko! 
    Jedynym minusem tych chlebków, jest to, że nie nadają się na kanapki. No może po zredukowaniu ilości nadzienia, będą bardziej zwarte, ale kto by rezygnował z cebulowo-serowego nadzienia?? ;) Dlatego ja zrobiłam je w postaci mini chlebków.
     

    © Cook Yourself 2012-2018

    Wszystkie zdjęcia i teksty są własnością autorki blogu. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie, bez wiedzy i zgody autorki blogu, jest zabronione.